2024-02-25

Pesymistyczny scenariusz Nialla Fergusona

 2 lutego 2024 roku Bloomberg opublikował artykuł Nialla Fergusona pt „What would America look like if it lost World War III”. Autor – szkocki historyk i politolog – twierdzi słusznie, że aktualnie trwa sekwencyjna III wojna światowa, rozgrywana na kilku teatrach: na Ukrainie, na Bliskim Wschodzie oraz Indopacyfiku (potencjalna inwazja ChRL na Tajwan i/lub KRLD na Koreę Południową). Jest to wojna prowadzona przez sojusz Pekin-Moskwa przeciwko Stanom Zjednoczonym, ich sojusznikom i całemu wolnemu, nietotalitarnemu i niekomunistycznemu światu. Jest to wojna, w której stawką i celem jest obalenie pozycji USA i ich sojuszników, a tym samym ustanowienie i utrzymanie nowego porządku światowego, w którym hegemonem są komunistyczne Chiny, a głównym partnerem KPCh jest czekistowska Federacja Rosyjska. Ferguson twierdzi, że zwycięstwo ChRL i sojuszników jest możliwe i będzie miało konsekwencje nie tylko dla Ukraińców, Żydów czy Tajwańczyków, ale także dla Amerykanów, Brytyjczyków i ogółem, wszystkich obywateli państw zachodnich.


„Jeśli Stany Zjednoczone pozwolą na opanowanie Ukrainy, Izraela i/lub Tajwanu przez wrogów, będzie to również miało surowe konsekwencje dla Amerykanów. I przez stwierdzenie surowe konsekwencje rozumiem coś znacznie gorszego niż kolejny 11 września” – pisze Ferguson. W artykule i w próbie ich prognozowania i zobrazowania, autor odwołuje się do dystopii, political fiction i dzieł o historii alternatywnej. W powieści „SS-GB” przedstawiono historię alternatywną, w której Rzesza Niemiecka pokonuje w roku 1940 Wielką Brytanię, internuje króla, a premiera Churchilla zabija w pokazowym procesie berlińskim. Niemcy nie atakują Sowietów, wręcz przeciwnie, cała Europa znajduje się pod hegemonią sojuszu Niemiec z ZSRS. Ruch oporu jest iluzoryczny, a głównym bohaterem jest kolaborant – funkcjonariusz Scotland Yardu, który podlega Gruppenfuehrerowi SS.

Ferguson omawia też amerykańską produkcję filmową, „Czerwony Świt” z Patrickiem Swayze grającym członka ruchu oporu – Jeda Eckerta, który wraz z grupą przyjaciół walczy z inwazją ZSRS i innych państw bloku komunistycznego, który w fabule filmu zdołał opanować Eurazję i Amerykę Południową, neutralizując sojuszników USA w Europie. Szkoda, że Ferguson nie wymienił podobnego w wymowie serialu pod tytułem „Amerika” z 1987 roku (m.in. z Krissem Kristoffersonem i Arminem Muellerem Stahlem w rolach głównych), w którym Stany Zjednoczone poddane są okupacji przez ZSRS, NRD i inne państwa komunistyczne, w kolaboracyjnych rządach zasiadają radykalni lewacy i liberałowie, realizujący politykę do złudzenia przypominającą rozwiązania współczesnej tzw. lewicy i liberałów. USA w tym serialu zostały pokonane poprzez detonację przez Sowiety bomb atomowych w górnych warstwach atmosfery i kosmosie, co spowodowało porażenie infrastruktury łącznościowej, komunikacyjnej i elektrycznej przez impuls elektromagnetyczny.

Takie dzieła kultury współczesnej mają ważne zadanie – przygotowują społeczeństwa, zwłaszcza Zachodu, na scenariusze, które większości mogły bądź mogą wydawać się fantastyką, ale wcale nie są scenariuszami nierealnymi, i które przede wszystkim są scenariuszami pesymistycznymi, jednak motywującymi i przygotowującymi obywateli do działania i reakcji. Jak stwierdza Ferguson, Amerykanie i inne społeczeństwa Zachodu wolą od takich refleksji pogrążanie się w ogłupiającej i eskapistycznej popkulturze.

I teraz film, którego nikt nie wyreżyseruje. Pewnego czasu, w tym roku, Chińczycy blokują Tajwan. Albo Filipiny. Albo, być może, Korea Północna wystrzeliwuje rakiety na Koreę Południową. Ale trzymajmy się Tajwanu.” Taki jest potencjalny, ale zdaniem Fergusona całkiem realny scenariusz wojenny, który na trwale może zmienić światową architekturę strategiczną, ale także społeczeństwa państw zachodnich, które mimo odległości od Moskwy, Pekinu czy Pjongjangu, będą odczuwać na własnych skórach skutki możliwego zwycięstwa osi Pekin-Moskwa.

W scenariuszu współczesnej wojny, ChRL nakłada blokadę morską i powietrzną na Tajwan. Tajpej domaga się od Stanów Zjednoczonych powzięcia działań w celu zniesienia przez Chiny blokady. Siły i środki, jakie ma do dyspozycji USA pozwalają na siłowe zniesienie blokady Tajwanu, jednak zanim to następuje, ma miejsce krach na Wall Street. Akcje spadają o 20 procent. Akcje Apple notują spadek rzędu 50 procent, ponieważ większość hardware’u nadal produkowana jest w komunistycznych Chinach. Spada wartość dolara na rynkach międzynarodowych, a system bankowy sparaliżowany zostaje przez run na banki i bankomaty. W scenariuszu tym ChRL może zaatakować amerykańskie grupy lotniskowców, wyznaczone do obrony Tajwanu i zniesienia komunistycznej blokady. W wojnę może zostać wciągnieta Japonia, jeśli posiada jeszcze siły i środki za pomoca których może zaatakować chińskie lotniska i instalacje rakietowe. Pełnoskalowa odpowiedź USA może spowodować wyczerpanie się zasobów broni i amunicji w przeciągu tygodnia. Konflikt – jeśli wybuchłby w tym roku – odbywa się w koincydencji czasowej z wyborami prezydenckimi w USA, w których Trump krytykuje Bidena za wywołanie kolejnej „wiecznej wojny” i jednocześnie za okazywanie słabości wobec ChRL, a chrlowski TikTok rozsiewa wśród amerykańskiej młodzieży propagandę o konieczności „reunifikacji Tajwanu z Chinami”. Cyberataki oraz ataki ChRL na infrastrukturę komunikacyjną pogłębiaja wewnętrzny chaos i powodują paraliż kraju, który dotyka w szczególności największe amerykańskie miasta.

To właśnie decyduje o zwycięstwie Chin w potencjalnej wojnie z USA. Wiceprezydent USA Kamala Harris ogłasza „Azjatyzację wojny”, na mocy której wszyscy żołnierze zostają zdemobilizowani i powracają do domów. Xi Jinping triumfalnie odwiedza zdobyty Tajpej. „W końcu, tydzień później, ministrowie spraw zagranicznych Chin, Rosji, Iranu i Korei Północnej spotykają się w Pekinie, by ogłosić powstanie Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Eurazji.” System jaki panuje w krajach komunistycznych, takich jak ChRL, Federacja Rosyjska czy Korea Północna, „promieniuje” na pokonane i upokorzone Stany Zjednoczone, ale zadomawia się w Ameryce – przynajmniej w scenariuszu Fergusona – stopniowo. Nowe, powojenne USA zyskuje w artykule Fergusona znamienne określenie CCP-US. Część Amerykanów – pisze Ferguson – będzie kolaborować, część będzie stawiała opór, zaś większość się dostosuje. Spełnia się „chińskie marzenie” wierchuszki KPCh, spełnia się cele długofalowej strategii sowieckiej, opisanej między innymi w książkach Anatolija Golicyna. Powstaje nowy porządek świata, w którym USA zostają wyeliminowane z roli supermocarstwa, a głównym rozgrywającym staje się eurazjatycki koncert mocarstw z przewodnią rolą osi Pekin-Moskwa.

***

Taki scenariusz miałby oczywiście katastrofalne konsekwencje dla Polski i Międzymorza. Można całkiem łatwo wyobrazić sobie, jakie konkretnie miałby on konsekwencje. Po pierwsze, atak ChRL na Tajwan lub/i atak Korei Północnej na Koreę Południową spowodowałby wielokryzys ekonomiczny i technologiczny, przez który hipoteza Olduvai stałaby się samospełniającą się przepowiednią, ale naturalnie z innych powodów, niż te, o których w założeniach mówił Richard Duncan. Wykorzystując to, że światową fabryką nowoczesnych technologii są Chiny, Japonia i Korea oraz strategiczne znaczenie szlaków handlowych wiodących przez Cieśninę Malakka, ChRL cofnęłaby technologicznie świat zachodni o lata, jeśli nie o dekady, a na pewno szantażowałaby cały Zachód taką możliwością, jednocześnie lewarując polityków w USA i UE lansujących dezindustrializację w imię ochrony środowiska.


Po drugie, spełnienie się scenariusza opisywanego przez Fergusona spowodowałoby odciążenie Federacji Rosyjskiej na froncie ukraińskim i ogółem, na froncie zachodnim. Ukraina pada pod kolejnymi bombardowaniami przy pomocy chińskich i irańskich dronów oraz północnokoreańskich rakiet średniego i dalekiego zasięgu, a także pod naporem kolejnych „miasnych szturmow”. Przyjmijmy, że dzieje się to w roku 2025. Na konferencji w Pekinie (albo Berlinie) przyjęty zostaje fałszywy plan pokojowy Xi Jinpinga, który daje przewagę Federacji Rosyjskiej; Moskwa uzyskuje wszystkie tereny ukraińskie zdobyte po 24.02.2022 i „zawiesza” wojnę, co pozwala jej realizować swoje cele w Mołdawii, Polsce i państwach bałtyckich.

Przypomnijmy też to, że pełnoskalowa faza inwazji na Ukrainę trwająca już dwa lata, nastąpiła po ultimatum Putina-Ławrowa wystosowanego wobec USA i państw członkowskich NATO. „Azjatyzacja”, którą w scenariuszu Fergusona ogłasza Kamala Harris przewiduje wycofanie wojsk amerykańskich z całej Eurazji. USA wycofują z Europy swoje wojska, w tym z krajów, które przystąpiły do NATO po 1997 roku. Na terenie Polski, Czech, Węgier, Rumunii, państw bałtyckich i Bałkanów Zachodnich zabronione są jakiekolwiek większe ćwiczenia NATO, zabronione są loty samolotów w przestrzeni powietrznej tych krajów oraz wejścia okrętów wojennych na Bałtyk, Adriatyk i Morze Czarne. Likwidacji podlega program NATO Nuclear Sharing. Wszystkie te punkty zostają w końcu przyjęte przez rozdające karty w Europie Niemcy i Francję.



Federacja Rosyjska domaga się – po punktowych atakach lotniczych, dronowych i rakietowych na Polskę – utworzenia korytarza pomiędzy Białorusią a eksklawą królewiecką oraz ustanowienia na terenie całej Polski i państw bałtyckich „specjalnej strefy wpływów”, we współpracy z Niemcami i Chinami. Następnie, do Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Eurazji przystępują Niemcy, zaś Unia Europejska oraz Francja zyskują status obserwatora…

17 komentarzy:

  1. Jaszczurze,
    Wzmianka o chińskiej dywersji ideologicznej przy pomocy Tik Toka, czy innych mediów społecznościowych, wydaje mi się bardzo prawdopodobna. Jeśli tak właśnie by się stało, to, biorąc pod uwagę masowe skretynienie nowego pokolenia, możemy mieć powtórkę z Wietnamu, tylko już nie za sprawą ujaranych trawą hipisów, ale poprzez półmózgie zombie przyspawane do smartfona i chłonące każdą brednię sączącą się z sieci. Obawiam się, że komuniści opanowali technikę manipulacji do perfekcji i byliby na tym polu bezkonkurencyjni.

    Swoją drogą, na tym etapie ogłupiania społeczeństw, jest prawdopodobne, że i bez chińskich komunistów znalazłyby się w Stanach środowiska, które bełkotałyby coś na kształt Give peace a chance i domagały się pokoju za wszelką cenę. To już jest chyba schyłek dumnego niegdyś Zachodu…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jacku,
      W przypadku tiktoka nic, o czym piszesz nie ma prawa wydawać się prawdopodobne. To są fakty. Zarówno chrlowska/rusko-sowiecka propaganda i dezinformacja, ktora w tej aplikacji dostaje zasięgi i jest promowana, jak i to, że jest to aplikacja szerzącą zwykły debilizm i wspakulturę.
      Nie bez powodu tik toka zbanował chociażby Trump w USA i Modi w Indiach. Ba, poza tym ta aplikacja to chiński spyware i backdoor.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. "SA w tym serialu zostały pokonane poprzez detonację przez Sowiety bomb atomowych w górnych warstwach atmosfery i kosmosie, co spowodowało porażenie infrastruktury łącznościowej, komunikacyjnej i elektrycznej przez impuls elektromagnetyczny."

    Jest to scenariusz bardzo możliwy i przed którym obecnie mocno ostrzegają.
    https://www.youtube.com/watch?v=rp6TkNCaekA
    Na podstawie tej książki:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Blackout_(Elsberg_novel)
    powstał serial. Moim zdaniem są to treści, które uwrażliwiają na problematykę wrażliwości USA na ataki asymetryczne.

    Dodatkowo widać ofensywę informacyjną naszej dyplomacji, aby wstrząsnąć USA i jego społeczeństwem, tak aby nie zatrzymywali się we wsparciu Ukrainy:
    https://www.youtube.com/watch?v=8wKzNjY5Olk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O użyciu broni A w celu rażenia EMP już ponad kilkanaście lat temu mówił specjalista od BMR, Peter Vincent Pry, a także Jeff Nyquist. Tylko wtedy nikt ich nie chciał słuchać o kwalifikowano ich do grupy, którą teraz określamy mianem foliarzy.

      Co do ostatnich wystąpień Sikorskiego: to, co mowi, na pewno jest słuszne, ALE... ALE, ALE, ALE, podkreślam to trzykrotne Ale (cytując Kwaśniewskiego): w latach 2008-15 to on był jednym z głównych architektów tzw. Resetu z Federacji Rosyjską, co na poziomie międzynarodowym oznaczało wiernopoddańczą wręcz uleglosc wobec sowieciarzy, a na poziomie wewnetrznym - resowietyzacje i rekomunizacje Polski. W cudowne nawrócenia jakoś nie chce mi się wierzyć, a zamiast tego zastanawiam się, KTO za taką woltą stoi...

      Jaszczur09

      Usuń
    2. Akurat Hollywod wskazywało na ten pomysł... ale być może właśnie tym samym przeniosło dla szerokiej publiki ten problem w sferę właśnie bajek.. niestety.

      Co do Radka, to tak, też zastanawiam się właśnie, co stoi za jego motywacjami i takim działaniem.
      A może to tylko teatrzyk? Nie wiemy...

      Usuń
    3. A może mimo to, "ekranizacja" i "gamizacja" (gry komputerowe takie, jak Call of Duty, CoD Modern Warfare czy World in Conflict) to najbardziej skuteczny sposób edukacji społeczeństwa na temat tego zagadnienia? Btw, ja jak pierwszy raz czytałem Golicyna jakieś naście lat temu po wydaniu "Nowych Kłamstw..." grałem sobie (mialem wtedy czas na takie pierdoły jak gry) w Call of Duty Modern Warfare i WiC ;)

      Że Sikorski odgrywa swoją kwestie w teatrze - najbardziej skłaniam się ku tej teorii. Tylko kto jest reżyserem? Leni Rieffenstahl, czy może Siergiej Michałkow? I co jest celem? Uwiarygodnienie starej agentury? Przykrywka do krypto-resetu wewnątrz Polski, który zaprocentuje np. w momencie eskalacji ze strony sowieciarzy lub/i ChRL? A może wciagniecie panstw zachodnich, Polską na czele do
      góry obarczonej ryzykiem przegranej wojny z Rosją Sowiecką (choć to ostatnio ze szczególnym wzmożeniem propaguje sowiecka agentura wpływu, głównie spod szyldu "prawicowego NEP-u")?

      Usuń
    4. Dziś w niemieckim radiu Klassik usłyszałem, że Macron i Scholz nie wykluczają wysłania zachodnich żołnierzy na Ukrainę, aby nie dać kacapi wygrać... od razu pomyślałem, że powoli jesteśmy pchani w wojnę.

      Usuń
    5. @PawełW
      Chyba w tej samej wypowiedzi, Macron zaprzeczył, o czym media wspomniały już z parugodzinnym-dziennym opóźnieniem. Moim zdaniem, gdyby z tej perspektywy spojrzeć na wypowiedzi Macrona, Tuska i Fico, tu raczej nie ma pchania do wojny, a wywoływanie paniki wojennej (wpierw te informacje powielali Fico, a w PL np. Endekomuna czy Kamraci), co ma nakręcić środowiska promoskiewskie (mniej lub bardziej, z prawa i lewa), a stąd, w dalszej konsekwencji stworzyć podglebie do kolejnego Resetu Zachodu z Moskwą (i/lub Pekinem).

      Usuń
    6. W takim układzie, to coraz większy pesymizm prezentowany przez Bartosiaka/Świdzińskiego, którzy zaczynają dostrzegać, że liczy się moc przemysłowa, a know-how przemysłowe nie powstaje z dnia na dzień, ale przez dziesiątki lat... mógłby sugerować, że idzie po całości narracja, że bardzo byśmy chcieli, ale chyba się nie da i wtedy da się tak to zinterpretować, w jaki Waści to robisz...
      https://www.youtube.com/watch?v=MYShnMv1XbU

      Usuń
  4. Chyba mój komentarz wpadł w spamołap...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ze spamołapu wypuściłem. Skończę robotę i się odniosę.

      Usuń
  5. Przejęcie kontroli nad Tajwanem jest dla Chin priorytetową i nie chodzi tu wyłącznie o poszerzenie wpływów ale o ego Xi Jingpinga, który od 12 lat pozostaje głową Chińskiej Republiki Ludowej (która w tym roku obchodzić będzie swoje 100-lecie). Wydawać by się mogło, że teraz albo nigdy, bo sytuacja do ataku na Tajwan, wydaje się idealna. Pokojowe rozwiązanie możemy raczej wykluczyć, a sam atak na Tajwan będzie niełatwy. Chiny będą mogły atakować z powietrza i przez zdradliwą cieśninę, a ze względu na monsun, jest to też zawężone czasowo.
    Co do reszty prognoz, wolę się tak daleko nie zapędzać. EU aktualnie zajmuje się problemem ograniczenia emisji CO2 przez armię, co w obliczu gorszącej w niedługiej przyszłości III wojny światowej brzmi jak majaczenia wariata.
    Bezspornym faktem pozostaje to, że USA i świat zachodni, bardzo uzależniły się od chińskich komponentów, kosztem całkowitej rezygnacji z wytwarzania produktów i nie chodzi tu wyłącznie o podzespoły do wysoko zaawansowanych technologii, ale też o leki, przemysł włókienniczy i inne, co nie wygląda najlepiej i bardzo mocno dotknie cały świat zachodni.
    Miejmy nadzieję, że tak daleko to nie zajdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Sol (Huldra Sol z Twittera?;))

      W zamiarach i planach chińskich komunistów odnośnie Tajwanu jest kilka czynników: długofalowa polityka ChRL, ego Xi, ale także geostrategia - mając Tajwan, czyli czesc tzw. Pierwszego Łańcucha Wysp, Chiny komunistyczne mają wyjście na cały otwaty Pacyfik.

      Atak na Tajwan nie będzie łatwy także z tego powodu, że jest zaledwie kilka plaż nadających się na wysadzenie desantu morskiego. Nie mówiąc już o uzbrojeniu, wyszkoleniu i morale sił zbrojnych TW. Inna sprawa to fakt, że Pekin może Tajwan zablokować, czego konsekwencje byłyby katastrofalne dla całego świata.

      Co do eurokratów, lewaków i eko-szurow, uważam, że to jest drugie ostrze komunistycznych nożyc. Jedno to Putin/Xi I twardy, czekistowskibrezim w Rosji i otwarty komunizm chiński, a drugie to cała agendach środowiskową, LGBTQWERTYXYZ, aborcjonisci, feministki itp., którzy torują swoją destrukcyjne polityka drogi czekistom i towarzyszom z KPCH...

      Usuń
  6. Wyznam, że w ostatnich latach moja optyka mocno się zmieniła i obecnie perspektywa przegrania przez Zachód WW3 nie jawi mi się jako "pesymistyczna", za to praktycznie pewna (druga możliwość jest taka, że wyparujemy WSZYSCY, dobrzy i podli). Jakoś nie mam ochoty ani ginąć za LGBTXYZ, ani żyć w świecie, gdzie za odmówienie uszminkowanemu eunuchowi miana kobiety idzie się do pierdla, a nastolatkom z za małym biustem proponuje się eutanazję. Jakoś tak dziwnie mam, wiem że to anachroniczne! A w końcu jest jeszcze parę kontrowersyjnych spraw around i to jakby przybiera na sile.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rosja wygra bo zawsze wygrywa

    OdpowiedzUsuń